- Olga spokojnie spokojnie, bo nie mogę oddychać - powiedziała
- Oj przepraszam - puściła ją, ale radość widać było na kilometr
Ale gdzie jest twój tata? - zapytała
- Chyba jeszcze w samochodzie, zaraz przyjdzie nie martw się - uśmiechnęła się
* Wszedł Herbert * Tata Blanki
- Herbert, Herbert, Herbert! - krzyknęła Olga
- O Olga, witaj - przytulili się
Idę na górę - powiedziałam
* weszła po schodach, do swojego pokoju. Wzięła pamiętnik i napisała *
"Właśnie wróciliśmy do Buenos Aires, bardzo mi smutno, podobało mi się w Hiszpanii"
*Odłożyła pamiętnik i położyła się *
* Po chwili wszedł Tata do jej pokoju *
- Nie leż tak, tylko wstawaj i chodź na obiad - powiedział
- Dobrze, dobrze już wstaje
*Wstała zeszła na dół, usiadła przy stole *
- Tato mogę wyjść na dwór? - zapytała
- Ale po co?
- Tak na spacer, proszę cie - zrobiła smutną minkę
- Ale, no nie wiem... no dobrze - uśmiechnął się
* Zjadła, wyszła, założyła słuchawki*
~ Szła zamyślona, słuchała muzyki... Nie zauważając, wpadła na jakiegoś chłopaka. ~
- Przepraszam, nie zauważyłam cię - powiedziała
- Nic się nie stało
Chcecie wiedzieć jak ma na imię tajemniczy chłopak?
Jak podoba się 1 rozdział?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz